Otwórz player w nowym oknie

Dr Wojciech Szewko: Izrael ewoluuje w kierunku apartheidu

Dr Wojciech Szewko: Izrael ewoluuje w kierunku apartheidu

„Raczej nie ma szansy na spokój w tym regionie, ponieważ spór trwa już od lat 40 -tych XX wieku i nie skończył się do tej pory. Nie ma przesłanek, żeby jakikolwiek problem dotyczący tego konfliktu został rozwiązany. Co najważniejsze, nie ma też woli po stronie Izraela, żeby iść na jakiekolwiek ustępstwa” - powiedział w Poranku „Siódma9” dr Wojciech Szewko.

Pierwsza część rozmowy dotyczyła, tego czy istnieje szansa na uspokojenie sytuacji na Bliskim Wschodzie.

„W czasie, w którym istniała szansa na rozstrzygnięcie tego sporu nie było jeszcze ważnych graczy, jakimi są Hamas i Palestyński Islamski Dżihad. A te organizacje mają dzisiaj inne cele, niż tylko narodowowyzwoleńcze. Kiedyś mieliśmy do czynienia z Organizacją Wyzwolenia Palestyny, której podstawowym celem było stworzenie niepodległego państwa Palestyńskiego. Zgodnie z planem Narodów Zjednoczonych miały powstać dwa kraje - jeden żydowski a drugi palestyński. Przez lata Organizacja Wyzwolenia Palestyny ewoluowała z organizacji terrorystycznej, poprzez ruch narodowowyzwoleńczy do uznania za jedynego reprezentanta narodu Palestyńskiego w ONZ” – tłumaczył rozmówca Marcina Fijołka.

„W międzyczasie powstała organizacja Hamas, która była tworzona wówczas przy aktywnej pomocy Izraela, w celu niedopuszczenia do powstania państwa palestyńskiego, jak również w celu stworzenia przeciwwagi do OWP, które było popularne, świeckie, częściowo socjalistyczne, częściowo narodowe i zyskujące uznanie Zachodu. Jednak organizacje takie jak Hamas i Palestyński Islamski Dżihad nie mają na celu stworzenia kraju w Palestynie, ale islamskiego emiratu. Mają własną retorykę i dwóch znanych sponsorów, którymi są państwa, które je wspierają. To one właśnie zepsuły ostatnio całą sytuację, która była korzystna dla Palestyńczyków” - dodał Szewko.

W rozmowie poruszono wątek tego, co było bezpośrednim czynnikiem, który wywołał ostatnie zaostrzenie konfliktu między Izraelem a Palestyną.

„To zaostrzenie rozpoczęło się od świadomej decyzji Izraela o wysiedleniu palestyńskich rodzin z Jerozolimy. Miało to być wyrzucenie ludzi z domu bez odszkodowania, zabranie ich własności. Mieli oni zamieszkać na ulicy lub w obozach dla uchodźców. Zgodnie z Konwencją Genewską jest to zbrodnia wojenna. Wywołało to protesty, a te były brutalnie tłumione przez policję. Policja izraelska wkroczyła nawet do meczetu Al-Aksa i użyła na przebywających tam granatów hukowych, co jeszcze bardziej zaogniło sytuację. Do tej pory Palestyńczycy zdobywali sympatię świata, bo akcja w meczecie była prowokacją rządu Netanjahu a przesiedlenia były zbrodnią wojenną. Nagle Hamas zaczął bombardowanie Izraela, a jest to organizacja dżihadu i nie zależy im na Palestynie. Mamy też premiera Izraela Benjamina Netanjahu, który miał właśnie stracić władzę i zapewne trafi do więzienia przez ciążące na nim zarzuty kryminalne i korupcyjne. Utrzymuje się u władzy dzięki retoryce, że to on jest gwarantem dalszego bytu Izraela. Jest to ważny czynnik polityczny, który jest dla nas bardzo zrozumiały” - komentował doktor.

Ostatnia część rozmowy dotyczyła sytuacji ludności cywilnej na Ziemi Świętej.

„Ludność zamieszkująca te tereny jest w bardzo złej sytuacji, bo jeszcze nigdy sytuacja nie była tak zła. Bywało już tam niespokojnie, ale teraz wybuchły tam spontaniczne mini-powstania, które zaskoczyły wszystkich. Ten chaos trwa do dzisiaj, dochodzi do regularnych bitew z ekstremistami żydowskimi, którzy linczują Arabów. Zamieszki trwają w różnych miejscowościach, a z nimi anarchia. Izrael dzisiaj, a 20 lat temu to dwa zupełnie inne państwa” – mówił Gość Poranka.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

foto.Wikipedia.org

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA