Ewa Stankiewicz: „Wymiar sprawiedliwości w Polsce jest zgniły”

Ewa Stankiewicz: „Wymiar sprawiedliwości w Polsce jest zgniły”

„Wymiar sprawiedliwości w Polsce jest zgniły, to jest bardzo duża słabość. Bez uczciwego, solidnego wymiaru sprawiedliwości nie ma suwerenności i wolnego państwa” – powiedziała Ewa Stankiewicz. Reżyser i prezes Stowarzyszenia „Solidarni 2010” była gościem Agnieszki Borowskiej w poranku „Siódma – Dziewiąta”.

„Po prostu przyszłam na Krakowskie Przedmieście i zaczęłam dokumentować to, co się tam dzieje, zaczęłam rozmawiać z ludźmi. (…) Potem dołączył Janek Pospieszalski i z tego powstał film, właśnie z tego zapisu rozmów. To, co później się wydarzyło, ta cała akcja propagandowa mająca na celu odebrać mi wiarygodność i przypiąć jakąś łatkę. W tej chwili patrzę na to jako na coś oczywistego i widziałam bardzo wielu ludzi, którzy po mnie przechodzili tę falę hejtu z jednej strony, a z drugiej strony kłamstwa. (…) To jest część tej walki, która w Polsce się toczy o kształt państwa, o wolność słowa, o swobodę wypowiedzi, o uczciwość, przejrzystość życia publicznego” – mówiła dziennikarka, wspominając produkcję filmu „Solidarni 2010” po katastrofie smoleńskiej.

Zdaniem Stankiewicz demonstracje ludzi, wychodzenie przed Pałac Prezydencki w tych dniach było „wyrazem troski o państwo i niepokoju w sytuacji, w której ginie głowa państwa. (…) Sytuacja, w której nie można wypowiadać słowa «zamach», bo za to jest lincz medialny, towarzyski, wydawała mi się czymś takim, co wymaga reakcji, bo ja nie lubię, jak mi się narzuca, co mam myśleć na dany temat”.

Na zakończenie odniosła się do reformy wymiaru sprawiedliwości oraz listy koniecznych zmian dotyczących wyborów: „Natychmiastowe opublikowanie protokołu z wyników wyborów jako obowiązku komisji oraz elektroniczna kopia wprowadzenia danych do komputera – to zasady, które ukrócą fałszowanie wyborów na poziomie systemu komputerowego”.

back to top