Jacek Adamczyk: Nie siedzieliśmy z rozgrzanymi głowami, ale poziom Ligi Europy wzrasta

Jacek Adamczyk: Nie siedzieliśmy z rozgrzanymi głowami, ale poziom Ligi Europy wzrasta

Piłkarze Atletico Madryt triumfowali w Lidze Europy. W finale w Lyonie madrycki zespół pokonał Olympique Marsylia 3:0. Spotkanie skomentował w poranku „Siódma 9” Jacek Adamczyk z Agencji Pressing. Ekspert w rozmowie z Jarosławem Wydrą ocenił, że mecz nie był porywający.

„Można było się spodziewać bardziej efektywnego widowiska, chyba że ktoś domyślał się, że sposób gry jednej i drugiej drużyny nie będzie zaskakujący. Do momentu stracenia gola przez Olimpique Marsylia byłem nawet zaskoczony, że nieźle sobie radzili. Zespół z Madrytu był dobrze neutralizowany poprzez przesuwanie się całych formacji obronnych. W którymś momencie «puch!» i się wszystko skończyło”.

Jacek Adamczyk wskazuje, że rozgrywki Ligi Europy rozwijają się.

„Nie siedzieliśmy z rozgrzanymi głowami, nie zachwycaliśmy się akcjami, ale to był naprawdę pokaz dobrego europejskiego futbolu w wykonaniu drużyn, które grając w innych rozgrywkach, nie byłyby zespołami odstającymi. Poziom Ligi Europy wzrasta i było to widać po meczu finałowym”.

Olympique po 32. minucie musiał radzić sobie bez swojego kapitana. Dmitri Payet doznał bowiem kontuzji. Ekspert rozumie decyzje wystawienia piłkarza, który już przed spotkaniem nie był w pełni sił.

„To jest duży dylemat, czy wystawiać piłkarza, który jest kontuzjowany. Do ostatnich chwil był przysposabiany do tego meczu. Zrobiono mu badania przed samym występem i okazało się, że nie jest on do końca zdolny do gry. Można powiedzieć: «Osłabił drużynę, bo nie grał na 100% od początku». Te łzy pokazują, że to była chyba słuszna decyzja. Naprawdę mu zależało i to świadczy o tym, że emocje w zawodnikach ciągle są, mimo że zarabiają ogromne pieniądze”.

back to top