Grzegorz Majchrzak: „Bezpieka miała problem z piłkarzami”

Grzegorz Majchrzak: „Bezpieka miała problem z piłkarzami”

Służby PRL, zarówno te wojskowe, jak i cywilne, intersowały się piłkarzami ze względu na ich kontakty zagraniczne. Dzięki temu, zaglądając do archiwów, możemy poznać mniej znane aspekty polskiego futbolu (często takie, o których wolelibyśmy zapomnieć). Sprzedawanie meczów, afery alkoholowe, transfery do zagranicznych klubów, podsłuchy, prowokacje, szantaże – o tym pisze dr Grzegorz Majchrzak z IPN w książce „Tajna historia futbolu”.

„Wśród piłkarzy nie znalazłem przypadku kogoś, kto przez wiele lat współpracowały ze służbami. Bezpieka miała problem z piłkarzami. Nawet gdy rejestrowano ich w charakterze tajnych współpracowników, kontaktów operacyjnych czy konsultantów, nie byli chętni do współpracy. Istniała duża solidarność środowiskowa. Marka Leśniaka werbowano przy okazji niedoszłego transferu do Górnika Zabrze. Zorientował się, o co chodzi i powiedział, że nie będzie donosił na kolegów. Bezpieka nie miała z niego wielkiego pożytku” – mówi dr Grzegorz Majchrzak.

Dlaczego Wojskowa Służba Wewnętrzna interesowała się Kazimierzem Deyną? W jaki sposób losy Gerarda Cieślika podczas II wojny światowej wpłynęły na kontakty z bezpieką? Czy służby wzięły na cel Jana Tomaszewskiego ze względu na „długi język” bramkarza? Odpowiedzi znajdą Państwo w książce oraz rozmowie Anny Skiepko z Grzegorzem Majchrzakiem.

back to top